piątek, 21 lutego 2014

Prolog

Wszystko wydawało się normalne, takie samo. Ludzie, których widziałem za oknem spacerowali, tak jak dawniej ulicami. Ptaki, tak jak zawsze szybowały nad koronami drzew śpiewając swoje ptasie melodie. Samochody pojawiały się i znikały za zakrętami. Niebo miało ten sam błękit. Jednak coś się zmieniło. Mało, kto odczuwał tę zmianę, jednak ludzie, którzy mnie otaczali wiedzieli, o co chodzi. Wszyscy czuliśmy tę dziwną i smutną pustkę w sercach pozostawioną po odejściu tego czegoś. Było, to bolesne uczucie. Przynosiło ze sobą ból, łzy i miliony pytań i pretensji do życia. Jednak nie nadchodziła żadna odpowiedź. 
-Joep?-z myśli wyrwał mnie melodyjny głos Pani Klupe. 
Tak jak każdego i ją dręczyła ta pustka. 
-Tak?-byłem zdezorientowany. 
-Mógłbyś odpowiedzieć na moje pytanie?
Wszyscy w klasie spojrzeli na mnie. Westchnąłem. 
-Oh.. Joep.. rozumiem wszystko, ale życie toczy się dalej. -powiedziała z czułością. 
-Przepraszam.
-Margaret? A ty odpowiesz na moje pytanie?- nauczycielka kontynuowała lekcję.
-Gdzie zamierzam spędzić wakacje? Wraz z moimi rodzicami mam wyjechać za granicę. 
-To wspaniale.
 Lekcja toczyła się normalnie. Patrząc na swoich kolegów i koleżki widziałem w ich twarzach smutek. Każdemu z nas było trudno, ale, mimo to postanowiliśmy trzymać się razem. To było najlepsze wyjście. 
Zadzwonił dzwonek. Wyszedłem z klasy. Na końcu korytarza przy drzwiach zobaczyłem Państwo Fiertke. Podszedłem do nich. 
-Witaj Joep.. my...
-Coś się stało?-zapytałem.
-Znaleźliśmy, to. Była do niego doczepiona karteczka, na której było napisane byśmy ci to przekazali. 
Spojrzałem na gruby zeszyt. Otworzyłem go. Byłem zaskoczony. Do oczy napłynęły mi łzy. 
-Czy, to..?-zapytałem.
-Tak. 
Małżeństwo wyszło z budynku szkoły bez żadnego więcej słowa. Ja przytuliłem zeszyt, a potem powąchałem go. Mogłoby, to się wydawać dziwne, jednak nie przejmowałem się tym. Poczułem różany zapach. Wspomnienia zaatakowały mnie niespodziewanie. Tak bardzo chciałbym cofnąć czas...

1 komentarz:

  1. Interesujący, fajny. Miło się czyta i ogólnie wciągające. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy